piątek, 27 lutego 2015

Co z tym białkiem?


Odżywki białkowe to świetna rzecz, pomagają dostarczyć nam super jakościowego białka wtedy kiedy jesteśmy "uziemieni".Są bardzo łatwe w przygotowaniu,przydają się osobom którym życie  zawodowe nie pozwala na jedzenie 5-6 posiłków dziennie.
Przyjrzyjmy się jednak czym różni sie przysłowiowe "białko" od normalnego posiłku


Czy odżywką białkowa można zastąpić posiłek?
NIE !

Jak już wiemy odżywka białkowa składa się po prostu z białka. Tymczasem spożywane przez nas na co dzień posiłki zazwyczaj dostarczają szerokiego spektrum składników odżywczych takich jak witaminy, składników mineralne tłuszczów oraz węglowodanów. Reasumując jesli wybieramy wypic odżywke białkowa zamiast zjeść normalny posiłek nie dostarczamy wszystkich niezbędnych składników. Mając na uwadze ten fakt szybko można dojść do wniosku, iż picie odżywki białkowej "solo" jako zamiennik posiłku to nie jest najlepsze rozwiązanie.


Skoro odżywka białkowa to słaby zamiennik posiłku to po co została stworzona?

Wspominałem wcześniej, posiłek powinien składać się z pełnowartościowego białka, jakościowych węglowodanów oraz tluszczy.Mozemy zastąpić zródło białka z pożywienia odżywką białkową która dzieki swoim "slodkim" walorom idealnie nadaję się do połączenia z jakościowymi węglowodanami takimi jak płatki owsiane/żytnie/ryż  czy zdrowymi owocami jabłko/banan lub tłuszczami np oliwa z oliwek.

Tu aż nasuwa się odpowiedź, odżywka białkowa to idealny posiłek na śniadanie ! Owszem, pierwszy posiłek  u większości jest jedzony rano przed wyjściem do pracy, jak wiecie im szybciej dostarczymy pokarm po przebudzeniu tym lepiej, szybkość przyrządzenia odżywki ma tu kluczowe znaczenie.
Osobiście nie wyobrażam sobie innego śniadania w moim codziennym menu jak mix płatków owsianych, migdałow,białka i malin.

Na koniec dodam coś specjalnie od siebie, odżywka białkowa to naprawdę świetna rzecz! Należy jednak sprawę jasno. Jeżeli mówimy o posiłkach  w ciągu dnia zawsze:
JEDZENIE > ODŻYWKI 
zawsze tak było i będzie

Teraz juz wiecie co zrobić z tym prochem !

środa, 25 lutego 2015

Za marzeniami czy za progresem zawodowym?

Jak wiecie zajmuję tym sportem nie bez powodu.
Ćwiczenie sprawia mi przyjemność, te 2 h treningu na siłowni to zbawienie dla moich nerwów,stresów z całego dnia,miesiąca i czasem roku.
Chyba zgodzicie się ze mną, warto robić rzeczy w życiu które sprawiają wam przyjemność prawda?
Zdarzają się gorsze dni, ba nawet tygodnie i miesiące ja też przeżywam takie chwile. Ostatecznie jednak zawsze wracam na właściwe tory.

Dziś z tego miejsca mogę wam powiedzieć ze jestem w 100% zmotywowany,

Co dalej? Jak pójść o krok do przodu? Jak zacząć realizować się jeszcze bardziej?

Od ponad roku prowadze Fanpage, prowadzę konsultację online, pomogłem już wielu osobom.
 Zdjecia na fanpag'e z udziałem moich klientów są tego dowodem.
Ten sport jest niezwykle skomplikowany, sam popełniałem mnóstwo błedów, straciłem mnóstwo czasu na bzdurne teorie ale ostatecznie jestem tu gdzie jestem.
 Mam sporą pule podopiecznych która konsekwentnie się powiększa.Ludzie są mi wdzięczni że w końcu maja upragnione efekty, że ich starania które dotychczas szły na marne, mają sens !

Można jasno powiedzieć wszystko idzie w dobry kierunku, odczuwa satysfakcje z tego co robie tak jest w 99%.

A co z tym 1%?

Ostatecznie każda osoba trenująca "bardziej poważnie" myśli o startach.Start w zawodach to jak zwieńczenie 5 lat moich treningów. Z 2 strony start to ogromny nakład finansowy,ograniczenie życia prywatnego w celu osiągnięcia satysfakcji bycia na scenie.
To rownież mega próba dla charakteru.
Piękne słowa, ale pisałem wyżej iż odczuwam 99% satysfakcji z tego co aktualnie robie w tym sporcie.

Pytanie czy warto iśc po ten 1 % i dać z siebie przysłowiowe 100%?


Docelowym miejscem startu miałby być Sopot, te wakacje, kategoria meska sylwetka.

Czy tak się stanie? Pewnie niedługo się dowiecie.

Tymczasem dziś rownież zakonczyłem okres masy
podsumowanie najłatwiej ująć zdjęciem :)

ZDROWIA !

wtorek, 24 lutego 2015

Make every workout count !

Dużo osób uczęszcza na siłownie,fitness nie w celu poprawy sylwetki.
Te osoby chodzą tam bo jest to w "modzie".
W istocie ostatnio przeżywamy prawdziwy przełom jeśli chodzi bycie fit.
Temat mocno nakręcany jest przez media, w każdej reklamie wystąpuje dobrze zbudowany mężczyzna oraz zgrabna kobieta.
Kazda kobieta chce mieć przecież okragłe pośladki, jędrny biust i dobrze zbudowane sexi nogi a facet chce sie odznaczać rozbudowanymi ramiona,klatka oraz wiadomo "6pakiem"

Problem polega na braku efektywności treningu, sam chodze do "sieciówki" wiem jak wygląda trening przeciętnej osoby z osobą towarzyszącą.
50% czasu rozmowy co tak jak tam? 30% treningu a 20% narzekania że tego nie zrobie.

Jeżeli już idziecie na trening, dajcie siebie 100%.
Sprawcie aby ta 1h wyjęta z życia pozytywnie wpłynęła na wasza sylwetkę a co za tym idzie lepsze samopoczucie.
Na treningu pełne skupienie ! walka o każde powtórzenie oraz każdą serie.
A po treningu walka aby w pełni utrzymać plan dietetyczny.
Kiedyś podziękujecie mi za to :D

don't count the days make the days count !



niedziela, 22 lutego 2015

Realizacja ! Samorealizacja

Nic tak nie cieszy kiedy realizujesz swoj plan w 100% a otrzymujesz konswekwentnie lepsza forme kazdego kolejnego dnia.
Otrzymujesz tyle ile sam z siebie dajesz. Dlaczego organizm miałby się zmienić tak jak chcesz jezeli nie spelniasz jego warunków? 



prosty przyklad:
nie nauczyliśmy się na egzamin, na ocenę która zalicza potrzeba 40% pozytywnych odpowiedzi. 
Otrzymaliśmy 23 % nie zaliczyliśmy.Co jest powodem dla którego nie zaliczyliśmy?
Nie nauczyliśmy się, a więc nie daliśmy wystarczająco dużo od siebie aby otrzymać coś w zamian.


Tak jak w każdy aspekcie życia, dajcie od siebie dużo a będziecie więcej otrzymywać.







sobota, 21 lutego 2015

Coś na ząb…:)

Dobrze zastosowany cheat meal:
-poprawi samopoczucie
-przyspieszy metabolizm
-uzyskamy wiekszy efekt nabicia
-nie zwiekszy znacząco wagi ciała
-kolejnego dnia bedzie power !


Same plusy ale to nie jest tak że jem cheat meala prawie codziennie. W tyg wypadają zazwyczaj 2 cheat meale.

Kazdy posilek oszukany jest poprzedzony bardzo ciezkim treningiem silowym ( np wczoraj 30 seri na nogi) Dodatkowo 35 min aerobów srednim tempem. 

Po calym zabiegu zero bcaa,zera carbo po prostu idziemy zjeść świat 
Emotikon smile
Pewnie zapytacie gdzie katabolizm? Nie ma go, uciekł, boi się mnie 
Emotikon smile
Milego weekendu

czwartek, 19 lutego 2015

Time to get shredded

Nie ma co ukrywać, ta masówka dobiega końca.
Pora jeszcze raz podbić kcal i dobić ostatnie mg masy miesniowej Emotikon grin.
Waga to około 102kg no i krata na brzuchu ( no dobra 4-pak). 
Wymiarowo tez jest rekordowo mimo iż waga jest 4kg mniejsza niż w "szczycie masy" w listopadzie.
Kolejne lekkie podcięcie napędzi rozwój sylwetki, organizm otrzyma nowy bodziec i będziemy progresować dalej!

Pamiętajcie tylko ciągle zaskakiwanie organizmu będzie prowadzić do ostatecznego progresu !




PEACE I ZDROWIA !

środa, 18 lutego 2015

Size matters but how about proportions?

Każda osoba która zaczyna swoją przygodę ze sportami siłowymi ma ten sam problem, chodzi oczywiście o rozbudowe masy mięsniowej.

Początkowy okres budowania masy mieśniowej jest bardzo prosty, spełnijmy podstawowe warunki:
  • trenujmy ciezko.
  • jedzmy duzo i zdrowo.
  • duzo spijmy i dajmy naszemu organizmowi duzo czasu do regeneracji.



BUM ! rośniemy.

Organizm poczatkowo nie stawia oporów bo tak naprawdę odczuwa kompletnie inne bodzieć, w końcu pierwszy raz podnoszę 10 kilogramową hantle a nie szklanke z napojem. Organizm będzie sie rozwijał będzie rósł.


Bardzo istotne jednak jest,  jak przez najbliższe 6-12 msc będziemy trenować. Czy będzie to specjalistyczny trening dobrany przez trenera czy katowanie klatki i bicepsu co 2 dzień.

Jedno jest pewne, pierwszy rok jest szalenie ważny. Podczas tych 12 msc budujemy bardzo solidne fundamenty pod nasza przyszła wymarzoną sylwetkę.


Zle zastosowany trening, zbyt czeste trenowanie danej parti mieśniowej,opuszczanie treningów danej parti mieśniowej może prowadzić do poważnych dysproporcji w sylwetce.
A przecież każdy marzy o zgrabnej, proporcjonalne sylwetce prawda?

Jak to w życiu bywa, za błedy się płaci. Dysproporcje w sylwetce są bardzo trudno do wyrównania.

Tak naprawdę po 2 miesiącach treningów personalnych lub opieki trenerskiej, osoba prowadząca jest w stanie dostrzec, które partie rozwijają się niepokojąco wolno a które rosną jak szalone.Konieczne bedą oczywiście wtedy zmiany w treningu.